Zazdrość

Kiedyś zastanawiałam się, czy jeśli będę mówic do jednego mojego dziecka przy moim drugim dziecku jakoś tak pieszczotliwie i zdrobniale, to czy drugie dziecko nie będzie zazdrosne (no ja byłam zazdrosna w dzieciństwie ;) )?  I tak sobie pomyślałam, że dziecko nie bedzie zazdrosne wtedy, jeśli samo będzie się czuło kochane. Jeśli będzie wiedziało, ze dla swoich rodziców jest ważne, bardzo ważne. Że jest ich skarbem. Jeśłi będzie wiedziało, ze mama/tata kocha i że miłość do rodzeństwa nie jest większa (bo miłości się nie mierzy, jest nieporównywalna) tylko inna. Każdego kochamy inaczej bo każdy jest inny. Nie ma jednostki miary uczucia, żadnego uczucia - nie tylko miłości.
Tak wiec kluczem do zmniejszania/usuwania zazdrości miedzy rodzeństwem nie jest obdzielanie po równo (zabawkami, słodyczmi, całusami), tylko upewniAnie o miłości bezwarunkowej.
Pomocne tez jest dzuiecku, jak sie mu wytłumaczy, ze czasem tak jest, że miłości nie widać. Jak np. mama jest zła i krzyczy. To tak jak ze słońcem. Nawet jeśli go nie widać, to ono i tak jest.